• Wpisów:32
  • Średnio co: 33 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 10:11
  • Licznik odwiedzin:3 065 / 1101 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Muszę Wam powiedzieć, że wczorajszy dzień był bardzo przyjemny. Dużo ruchu, kolorów, przyjaznej atmosfery i zabawy.
Odbiór pakietu startowego o 10:30, potem kawka z koleżanką, oddanie tobołków do depozytu, 12:30 rozgrzewka i do dzieła Bieganie z Pauliną (moja przyjaciółka z czasów licealnych) to czysta przyjemność, nawet nie wiem kiedy zleciało tych pięć kilometrów. Pobiłam kolejny raz swój rekord ponieważ powyższy dystans pokonałam w 30 minut i 36 sekund. Dla nas to tez był wspólny pierwszy raz więc było tym przyjemniej




Start pack zawierał numerek startowy, smyczkę, długopis, okulary, butelkę wody, cukierek, nakleję i bon zniżkowy. Wszystko zapakowane w fajną bawełnianą torbę z logo wydarzenia.

Po biegu można było brać udział w różnych konkursach lub umilać sobie czas na różne sposoby. Co tu będę dużo gadać. Po prostu Wam to pokażę


































  • awatar izkku: zazdroszcze :)
  • awatar More_Love: widać, że świetnie się bawiłyście! 'przyjemne z pożytecznym' :D
  • awatar iloverunning: @Ch!c G!rl: No cóż..na odległość to ja już nic nie poradzę:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Fotorelacja już niebawem, bo przed chwilą wróciłam do domu
 

 


Nie wiem jak Wy spędzacie sobotę, ja jestem obolała i po drzemce
Dzisiaj z lubym i piesełem "natrzepałam" (trudno użyć mi innego słowa) ponad 16km podczas MARSZU DLA LASU w Gdańsku.














Miałam dzisiaj wystartować w Biegu Papiernika w Kwidzynie ale kontuzja (to pewnie przez tego łosia) mi nie pozwoliła. Chyba czas udać się do lekarza
  • awatar iloverunning: @MakeLifeJoyful: A nie wiem właśnie, coś mnie "uwiera", nie boli stale i nie umiem zlokalizować źródła bólu jak już się pojawi.
  • awatar MakeLifeJoyful: Ojej, a co to za kontuzja? :(
  • awatar iloverunning: @alice.♪: Jasne, że dał radę. Mój pieseł jest niezłomny, nie jedna osoba mogłaby brać z niego przykład, np. ja:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Pojechałam na zawody, tym razem jako kibic a nie uczestnik. Triathlon to dla mnie za dużo. Musze jednak powiedzieć, że kobiety, które biorą udział w triathlonie muszą mieć niezłe jaja

Nie będę Was zalewać szczegółami na temat samego wyjazdu, bo jest tego za dużo
Mogę jedynie pochwalić się, że "pobiłam" swój kolejny rekord. Przebiegłam 5km o 1,5 minuty szybciej niż poprzednio. Zawdzięczam to spotkanemu w lesie...łosiowi. Tak się go przestraszyłam, że uciekałam przed nim co sił w nogach

Mam mnóstwo zdjęć i nie wiem na które się zdecydować. Wrzucam wybrane losowo

Z wyjazdu:












Z zawodów:


















  • awatar iloverunning: @More_Love: Dzięki:)
  • awatar More_Love: Podziw dla tych ludzi! Zdjęcia piękne :-) A dla Ciebie brawa za poprawienie czasu!
  • awatar iloverunning: @m.a.r.z.i: Dzięki za komplement. Myślę, że ten łoś to tylko straszak a nie motywacja:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Właśnie do poduszki czytam sobie książkę, która we mnie rozbudziła ogromną ciekawość. Polecam nie tylko biegaczom. Wrzucam Wam kilka zdjęć. Może i Was zainteresuje.
Dobranoc!









Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 



Po powrocie fotorelacja
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 











Miękkie, lekkie i w energetyzujących kolorach. Przedstawiam Wam moje ukochane buty REEBOK ONE GUIDE. Zakochałam się w nich od pierwszego wejrzenia. Nieskromnie przyznam się, że często ludzie się za mną (za nimi) oglądają. Widać mnie w nich z daleka. Polecane dla osób pronujących.
Moje osobiste wrażenia są pozytywne. Lekkie, dużo miejsca na place, bardzo dobra amortyzacja. Na asfalcie ok, na utwardzonej leśnej dróżce bajka! No i dzięki kolorom mam +10 do szybkości

Obiecałam Wam też kilka zdjęć z wyjazdu. Wczoraj już nie miałam siły, bo przyjechałam późno do domu. Wyjazd podsumuję jednym zdaniem: Było fantastycznie! Spacery, bieganie, świeże powietrze, las i plaża.
Na wybory poszłam w sportowym stroju, oddałam głos, dowód osobisty schowałam do kieszeni i pobiegałam w siną dal. Złapał nas po drodze deszcz i byliśmy zmuszeni się gdzieś schować. Trafiliśmy na nieczynną cegielnię. Wróciliśmy zziębnięci ale zadowoleni















Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 



Relacja z weekendowego wypadu za miasto już jutro, po powrocie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Dzisiaj na drugie śniadanie smoothie z truskawek, banana i mleka waniliowego (odtłuszczonego). Oczywiście mi wychodzi cały dzbanek, ale jedną szklankę dostaje do śniadania mój luby, a reszta wędruje do bidonu, który zabieram ze sobą do pracy. Dziesięć minut roboty a ile przyjemności!







Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 



Pobiegane drogie Panie! Nie dość, że jestem mega zadowolona, bo zrobiłam 6,20km to jeszcze pobiłam mój rekord. Pokonałam 5km w 32 minuty i 54 sekundy. Prawie trzy minuty szybciej niż poprzednio.

Idę spać usatysfakcjonowana.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Smoothie z ananasa i melona. Polecam





Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 



Cieszę się, ze jest tutaj kilka osób, które mnie czytają i dają mi wsparcie swoją obecnością czy komentarzem. Dlatego chcę się z Wami podzielić moją dzisiejszą refleksją. To będzie pewne wyznanie..

Nie chce mi się ćwiczyć. To znaczy chce, ale nuda wkradła się w moje treningi i muszę coś zmienić, coś przeorganizować, bo oszaleję. Kocham Mel B, lubię z nią ćwiczyć, ale od jakiegoś czasu, jak tylko słyszę muzykę z filmiku "Rozgrzewka" to dostaję gęsiej skórki. Złapałam się na tym, że zaczynam się zmuszać, co powoduje olewanie ćwiczeń w takim sensie, że wykonuję je od niechcenia. A to chyba nie w tym rzecz, ćwiczenia powinny sprawiać mi radość i satysfakcję, a tak w tym momencie nie jest.

Po za tym zaniedbuję bieganie, bo czas dla siebie mam tylko wieczorem. Co za tym idzie, nie mam już siły na bieganie kiedy wykonuję wcześniej ćwiczenia. Muszę wybierać. A nie chcę.

Dlatego wszem i wobec ogłaszam, że przerywam moje trzydziestodniowe wyzwanie z Mel B. Nie jestem tchórzem czy leniem. Po prostu rutyna jest tak nieprzyjemna, że zniechęca do działania w ogóle.

Ułożę sobie inny, bardziej atrakcyjny plan. Macie może jakieś propozycje dla mnie?

Pozdrawiam i do następnego wpisu!
  • awatar MakeLifeJoyful: Nie porzucasz ćwiczeń tylko zmieniasz repertuar, to nawet lepiej, rozruszasz inne grupy mięśni :) Mam podobnie, jestem na 15 dniu przysiadów i mam dość.. Nie poddawaj się!
  • awatar iloverunning: @Kopciuszeek: Jestem śpiochem i niestety chodzę wcześnie do pracy. Nie umiałabym się przed pracą wyluzować, bieg nie byłby odpoczynkiem lecz stresem, że nie zdążę.
  • awatar iloverunning: @My Dietry: Jak masz nadciśnienie to lepiej nie biegać, faktycznie. Na szczęście nie mam takich problemów, więc bieganie wchodzi w grę, bo I LOVE RUNNING:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
  • awatar iloverunning: @Kopciuszeek: @My Dietry: Ja też nie znoszę pikantnych dań. Pali mnie potem w żołądku :(
  • awatar My Dietry: Też mam problem z ostrymi daniami, tego raczej nie uda mi się stosować :P
  • awatar Kopciuszeek: Grr.. Nie lubie ostrych rzeczy :( ale za to ciemny chleb jem ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Gdy biegacie to słuchacie muzyki czy wolicie wsłuchiwać się w dźwięki otoczenia?
Odkryłam ostatnio super aplikację do biegania, do ćwiczeń i do relaksu. Ta aplikacja to SPOTIFY.



Znajdziecie tam tak wiele utworów, na tak wiele okazji, że będziecie miały problem z wyborem Aplikacja ta działa na zasadzie playlisty więc możecie "przeskakiwać" utwory, które mniej się Wam podobają. Zupełnie inaczej jest w przypadku radia internetowego - trzeba zaczekać aż utwór się skończy. Plusem jest to, że playlisty naszych ulubionych kategorii są stale aktualizowane. Jeśli macie system operacyjny Windows 8 lub nowszy bez problemu "ściągniecie" tę aplikację na swój komputer. Aplikacja jest darmowa. Więc słuchawki na uszy i w drogę

  • awatar iloverunning: @m.a.r.z.i: Na pewno:)
  • awatar iloverunning: @MakeLifeJoyful: Spoko pomysł z audiobookiem, wiesz, że na to nie wpadłam:)w końcu rozwiąże się mój odwieczny dylemat - sport czy literatura:)
  • awatar m.a.r.z.i: Dzięki za info, przyda się do biegania(:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wczoraj zjadłam Malinowego Króla w Kawiorze i dobrze mi z tym. Nie mam ani odrobiny wyrzutów sumienia. Po miesiącu należało mi się


Bita śmietana, dwie gałki lodów waniliowych, advocat i gorące maliny
  • awatar MakeLifeJoyful: Oglądałam te dwa https://www.youtube.com/watch?v=8ytqwRhqCBQ https://www.youtube.com/watch?v=d0yWUhdNIbo
  • awatar Kopciuszeek: Oczywiście, ze Ci sie należało! :*
  • awatar iloverunning: @MakeLifeJoyful: podeślij link do tego filmu:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Dobra, nie ma co gadać, coś Wam po prostu pokażę.
(zdjęcia bez żadnych przeróbek, poprawek, fotoszopów i innych ulepszaczy).











Zmotywowane?
 

 
Moim zdaniem ENDOMONDO to najlepsza aplikacja dla sportowców. W Google Play znajdziecie bardzo dużo podobnych aplikacji, ale ta bije wszystkie inne na głowę. Dlaczego? A dlatego, że mamy tam wszystko czego nam potrzeba w jednym miejscu. Dzięki tej aplikacji możemy mieć kontrolę nad dystansem, naszą prędkością, tempem, ilością spalonych kalorii. Oprócz tego możemy ze znajomymi tworzyć różnego rodzaju rywalizacje, na przykład kto zrobi więcej kilometrów w danym miesiącu biegając. Nagrody możecie ustalać między sobą

Przed rozpoczęciem treningu należy wybrać rodzaj sportu, włączyć internet i GPS. Jeśli jest to trening taki jak np. pływanie czy aerobik (na basen nie zabierzesz telefonu a przy aerobiku nie pokonujesz żadnego dystansu) możesz wpisać go ręcznie na komputerze.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
  • awatar Kopciuszeek: Nienawidzę biegać, ale dokładnie tak sie czuje kiedy ćwiczę i przychodzi taki moment ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 



Dzięki regularnemu bieganiu kształtujemy te cechy charakteru, które są potrzebne również w innych dziedzinach życia. Nie ma znaczenia czy trenujesz sprinty, czy bieganie długodystansowe, jeśli angażujesz się w to całym sobą, to na pewno zauważysz korzyści w kształtowaniu silnego i odpornego na porażki charakteru. Lekcja samodyscypliny, pokory, rozsądku i pokonywania własnej słabości to codzienność sportowców.

Wielu biegaczy, również amatorów, potwierdza, że bieganie ukształtowało ich charakter. Dzięki treningowi są bardziej odporni na porażki, potrafią podejmować wyzwania, mają więcej odwagi i chęci do działania, a przede wszystkim zaakceptowali swoje ciało. Setki kilometrów spędzonych na ścieżkach, wiele stresujących zawodów, niespodziewane sytuacje na trasie i wszechobecna samotność to chleb powszedni biegaczy, szczególnie długodystansowych.

Jeśli więc dbanie o kondycję i sylwetkę nie jest dla kogoś wystarczającym powodem do regularnego biegania, to kształtowanie charakteru z pewnością będzie! Poznaj cechy charakteru, które trenujesz wraz z przebiegniętymi kilometrami.

Samodyscyplina

Każdy sport wymaga wielu wyrzeczeń i poświęceń. Podobnie jest w bieganiu. Ciężko palić papierosy, nadużywać alkoholu i śmieciowego jedzenia, kiedy systematycznie biegamy. Jeszcze ciężej jest to wszystko rzucić, jeśli składało się to na nasz styl życia. Tutaj samodyscyplina to mało powiedziane, potrzebny jest upór i konsekwencja.

Dyscypliny uczy nas także regularny trening, który sami wcześniej ustalimy, bądź realizacja planu treningowego. Niełatwo jest wyjść na przebieżkę, kiedy za oknem pada deszcz i temperatura spada do zera. Ciężko jest też podnieść się z łóżka, gdy za oknem jeszcze ciemno, a wszyscy domownicy smacznie śpią. Są chwile zmęczenia i po prostu zwykłego "niechcenia", bardzo często taka walka z własnymi słabościami trwa codziennie, więc samodyscypliny uczymy się każdego dnia.

Pewność siebie

Nie bez przyczyny sportowcy od wieków uważani są za atrakcyjnych fizycznie. Umięśnione i sprawne ciało działa jak magnez na płeć przeciwną. Sportowa postura kojarzy się ze zdrowiem i długowiecznością. Bieganie bardzo pomaga w zrzuceniu zbędnych kilogramów, a dodatkowe treningi uzupełniające kształtują sylwetkę. Poprawa walorów fizycznych zwiększa poczucie własnej atrakcyjności. Pewność siebie to nie tyko akceptacja swojego wyglądu, to także zadowolenie ze swoich osiągnięć, świadomość własnej wartości i wpływu na swoje życie. Biegając, zwiększamy poczucie własnej skuteczności. Przekonujemy się, że wyniki zależą tylko od nas i naszego zaangażowania. Czujemy się silniejsi, odpowiedzialni za swój wygląd i dokonania. To wszystko sprawia, że nasza pewność siebie wzrasta.

Radość

Największą, psychologiczną zaletą aktywności fizycznej jest zwiększenie poczucia szczęścia i spełnienia. Długotrwały, intensywny wysiłek fizyczny sprawia, że organizm wydziela endorfiny, czyli hormony szczęścia. Odpowiedzialne są one za poprawę humoru, zwiększenie energii i chęci do życia. Dzięki endorfinom eliminujemy napięcie, zmęczenie, apatię oraz negatywne myśli. To właśnie z tego powodu wielu biegaczy po treningu czuje się jak pod wpływem narkotyków. Stworzono nawet specjalne pojęcie, określające ten stan jako "Euforię biegacza". Endorfiny oprócz właściwości poprawiających nastrój, zwiększają także odporność na ból i zmęczenie. Warto więc się napocić, by poczuć ten fascynujący stan.

Samoświadomość

Każdy zaczynając przygodę ze sportem, popełnia błędy i porażki. Na podstawie doświadczeń uczy się, jak lepiej biegać, co trzeba dopracować i z czego zrezygnować. Obserwując reakcje swojego organizmu, eksperymentujemy z dietą, długością i intensywnością wybiegań, regeneracją. Na podstawie błędów uczymy się, jakie posiłki są najlepsze przed treningiem, co jeść w trakcie biegu i kiedy należy odpocząć, by nie nabawić się kontuzji. Regularnie trenując, poznajemy lepiej nasze ciało. Dużo wiedzy przyswajamy także czytając artykuły, książki i gazety specjalistyczne. Tej wiedzy nie zdobylibyśmy, gdyby nie pełne skupienie na bieganiu.

Poznajemy samych siebie nie tylko pod względem fizycznym, ważnym aspektem korzyści z biegania jest również lepsza samoświadomość stanu umysłu. Na zawodach uczymy się panować nad stresem, wiemy, jak reagujemy na tego typu sytuacje i wypracowujemy szereg sposobów na pokonanie kryzysu. Uczymy się odwracać uwagę od bólu i zmęczenia.To wszystko sprawia, że lepiej kontrolujemy siebie i swoje reakcje na wiele sytuacji wykraczających poza sport.

Pokora i cierpliwość

Nic tak nie uczy pokory jak sport. Niestety nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli i czasem, nawet pomimo intensywnego treningu nie realizujemy ustalonego wcześniej celu startowego. Często przyczyną jest pogoda, kontuzja czy po prostu gorszy dzień. Wiele kwestii nie zależy od nas, czasem znajomi ze ścieżek biegowych biegają szybciej, pomimo że trenują mniej. Niektóre rzeczy musimy zaakceptować i nie zniechęcać się do dalszego działania. Tym samym kształtujemy także inną ważną cechę – cierpliwość. Efekty nie przychodzą od razu jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, czasami musimy trenować miesiącami, by urwać chociaż minutę podczas zawodów. Ten, kto nie ma cierpliwości, nie osiągnie w tym sporcie dużych sukcesów. Mozolny, długi i ciężki trening w każdych warunkach pogodowych, by być szybszym o kilka minut? To może zrealizować tylko osoba cierpliwa i wytrwała.

Wyróżnić można jeszcze wiele cech charakteru, które kształtujemy dzięki regularnemu bieganiu. Zazwyczaj są to cechy, które czynią nas silniejszymi również na innych płaszczyznach życia. Wola walki, determinacja, samozaparcie, upór i nieustępliwość, to wszystko składa się na typowy charakter biegacza. Na każdym treningu, niezależnie czy jest to długie wybieganie, interwały, czy bieg regeneracyjny, zawsze pracujemy nie tylko nad lepszą kondycją fizyczną, ale również nad naszym umysłem. Zmiany te zachodzą w podświadomości i często nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo kształtują nasz charakter. Niełatwo jest być biegaczem, ale niełatwo jest też biegacza pokonać, bo ma siłę nie tylko fizyczną, ale przede wszystkim siłę psychiczną!

Tekst został napisany przez Annę Kańciurzewską, absolwentkę Psychologii Klinicznej oraz Psychologii Organizacji i Zarządzania.
Źródło: http://treningbiegacza.pl/jak-bieganie-ksztaltuje-charakter
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Dzisiaj rzecz o podbiegach. Czy zdarza Wam się do treningu dołączać podbiegi? Jeśli nie to zacznijcie. Sama przekonałam się o tym boleśnie podczas mojej pierwszej i jedynej do tej pory imprezy biegowej. Nie były to oczywiście zawody rywalizacyjne, nie mniej jednak nie całe 2km sprawiły mi trudność.

1 marca uczestniczyłam w Biegu Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Sopocie. I głupio zrobiłam, że nie pojechałam tam wcześniej i nie sprawdziłam z jakim terenem będę miała do czynienia. Tylko na początku było może około 100 metrów w dół i pod koniec 20. Reszta trasy to góry, góreczki. Szczerze Wam się przyznam, że w pewnym momencie zobaczyłam gwiazdy. Wtedy uświadomiłam sobie, że nie sztuką jest biegać po płaskim (oczywiście mówię to w odniesieniu do siebie). Nabrałam pokory.

Niebawem zacznę włączać do treningu podbiegi. Dokładnie za miesiąc biorę udział w biegu na 10km, warto zawczasu się przygotować na wszelki wypadek

Przed biegiem:

I już po:


A tu mega pozytywny filmik z treningu podbiegów:
  • awatar More_Love: @iloverunning: niestety mam pracującą sobotę, a i tak pewnie nie dobiegłabym do mety :P
  • awatar iloverunning: @More_Love: Możesz się jeszcze zapisać. Udział jest bezpłatny.
  • awatar More_Love: @iloverunning: o proszę ;) ja pochodzę spod Kwidzyna :D hihih a nawet nie wiem jaka tam jest trasa biegu
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 



Od dzisiaj, bez wymówek biorę się za wyzwanie z Mel B. Jeszcze kilka tygodni temu ćwiczyłam regularnie i muszę Wam powiedzieć, że efekty były widoczne bardzo szybko. W 10 dni straciłam 1,5 cm z ud, brzucha, ramion i bioder bez żadnej diety. Więc to działa!!!

Jak we wszystkim czego się podejmujemy ważna jest SYSTEMATYCZNOŚĆ i CIERPLIWOŚĆ.

Zapraszam Was do wyzwania, co tydzień będę robić pomiary i dzielić się nimi z Wami. Chciałabym, żebyście się do mnie przyłączyły. W kupie raźniej

Moje wymiary i waga (21 kwietnia 2015):
Udo: 47cm
Brzuch: 82cm
Biceps: 27cm
Biodra 96cm
Wzrost: 161cm
Waga: 60kg

Pamiętajcie, ze nie waga jest najważniejsza a wymiary!
(Polecam dodatkowo filmy na youtube: FITAPPY i NATALIA GACKA)

Plan treningowy na 30 dni wygląda następująco:

Poniedziałek
Mel B Rozgrzewka
Mel B trening Cardio
Mel B ABS
Mel B trening brzucha
Mel B trening pośladków

Wtorek
Mel B Rozgrzewka
Mel B ABS
Mel B trening brzucha
Mel B trening pośladków

Środa
Mel B Rozgrzewka
Mel B trening Cardio
Mel B trening brzucha
Mel B ABS
Mel B trening pośladków

Czwartek
Mel B Rozgrzewka
Mel B trening brzucha
Mel B trening pleców i klatki piersiowej
Mel B trening pośladków

Piątek
Mel B Rozgrzewka
Mel B trening Cardio
Mel B ABS
Mel B trening brzucha
Mel B trening pośladków

Sobota
Mel B Rozgrzewka
Mel B trening Cardio
Mel B ABS
Mel B trening pośladków

Niedziela
Mel B Rozgrzewka
Mel B trening pośladków
Mel B ćwiczenia rozluźniające

Rozgrzewka

Trening Cardio

Trening ABS

Trening brzucha

Trening posladków

Trening klatki piersiowej i pleców

Trenig ramion

Ćwiczenia rozluźniające

  • awatar Zoe Hart: Mel B <3
  • awatar iloverunning: @MakeLifeJoyful: I to jest najlepszy czas, żeby je rozruszać:)
  • awatar iloverunning: @Walcze o siebie: Taka fajna pozytywna babka, jest łatwiej kiedy ją też boli:) Nie czuję się osamotniona:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
  • awatar iloverunning: @PinaBela: Wow! Musisz mieć mega dystanse :)
  • awatar PinaBela: bieganie jest rewelacyjne ja biegam 1,5g 3-4 w tygodniu:)
  • awatar iloverunning: @Kopciuszeek: 30-50 minut co drugi dzień da się wygospodarować:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 



Każda z nas kiedyś zaczynała lub właśnie zaczyna. Pamiętajcie jednak, że porażka i wstyd jest wtedy kiedy siedzisz na kanapie z lodami, czipsami i popijasz to wszystko piwem.

Nigdy się nie poddawajcie!
  • awatar Kopciuszeek: Ja zwykle sie poddawalam po 2 tygodniach diety, tym razem obiecałam sobie, ze bedzie inaczej, bo moim celem jest zgrabna sylwetka na moja 18-nastke :) zostało jeszcze 54 dni diety :)
  • awatar MakeLifeJoyful: Dzięki, przejrzę tą książkę jak będę w księgarni :)
  • awatar MakeLifeJoyful: TheColorRun odbywa się też w Warszawie i Poznaniu więc miałabyś bliżej ;) Są też plany o innych miastach ale to może za rok. http://thecolorrun.pl/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Wczorajsza niedziela upłynęła pod znakiem aktywności. Z domu przebiegłam ponad 5km i zrobiłam swój rekord, gdyż pokonałam ten dystans w 35 minut. Po biegu, wskoczyłam pod prysznic a potem do basenu w Aqua Parku w Sopocie. Uczucie niesamowicie przyjemnePolecam!

Po przybyciu na miejsce musiałam poczekać na mojego lubego, który pędził na rowerze z rzeczami i zaopatrzeniem (woda,kanapka, banan). Postanowiłam umilić sobie czas w tamtejszym bufecie i zamówiłam sobie coś osobliwego. Koktajl z rukoli, pomarańczy, bazylii i jabłka. Smak ciekawy, muszę sobie zrobić coś podobnego w domu




Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Co powiecie na zawody biegowe zakończone takim słodkim poczęstunkiem?
 

 
U W I E L B I A M T O ! ! !



 

 



Motywacja na dzisiaj
 

 


Zacznę od tego, co spowodowało, że postanowiłam zmienić coś w swoim życiu. Jako, że sama nie lubię czytać długaśnych tekstów, postaram się opisać moją historię zwięźle.

Pod koniec 2014 roku wpadłam w stan refleksji i podsumowań. W 2015 roku skończę 30 lat (dla wielu to będzie starość) i wiem, że będzie mi co raz ciężej utrzymać w miarę dobrą kondycje fizyczną.

Od dobrych dziesięciu lat byłam wzorem na prowadzenie złego stylu życia. Zero ruchu - winda zamiast schodów, autobus zamiast spaceru, okropne, tłuste jedzenie, kolorowe gazowane napoje.

Zwrot o 180' nastąpił kiedy przywiozłam mnóstwo zdjęć z wyjazdu. Pół biedy kiedy oglądałam te z mojego aparatu bo nie było mnie na nich widać. Co innego kiedy oglądałam zdjęcia, które zrobili moi znajomi. Nie spodziewałam się, że wyglądam tak... pulchnie. Po prostu się nie poznałam. I wtedy postanowiłam - zacznij się tłuściochu ruszać

Nie odstawiałam rozpoczęcia aktywności na jutro, na za tydzień czy od nowego roku. Ni w pięć, ni w dziewięć,bo 27 grudnia wybrałam się do sklepu po buty do biegania i tak zaczęła się moja przygoda.

Mam nadzieję, że mój blog będzie motywacją dla innych a i inni będą mnie motywować i wspierać.

Pozdrawiam i do następnego wpisu!
  • awatar Ch!c G!rl: świetny początek bo zmian trzeba dokonać od zaraz a nie od kiedyś! ;)
  • awatar iloverunning: @MakeLifeJoyful: Dzięki :D
  • awatar MakeLifeJoyful: Super, trzymam kciuki! Ja zaczęłam na poważnie brać się za siebie dopiero kilkanaście dni temu ale czuję, że tym razem będzie inaczej :) Blog bardzo motywuje!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›